Moje ulubione kino romantyczne, kilka propozycji

Mam propozycje dla wszystkich zabieganych kobietek. Sobota wieczór (piątek, czwartek byleby tylko spokojny!). Zarezerwujcie ten czas dla siebie, niech dzieci już śpią, facet niech idzie na dawno umawiane piwo z kumplami. Ten wieczór spędźcie same ze sobą. Drogie Panie to nie żadna perwersja pobyć czasem sam na sam ze sobą;) Przygotujcie się na ten wieczór, jakbyście miały przyjmować gości. I zaserwujcie sobie pyszne jedzonko, do tego deser i lampka wina. I zawczasu zdecydujcie jaki film będziecie oglądać, wszystkie wiemy, że latanie po kanałach to wieczór stracony. Jak uczta to uczta. Z własnego doświadczenia wiem, że z wyborem filmu nie jest łatwo. Ale ponieważ mam świetną pamięć do filmów i oglądam ich naprawdę dużo przedstawię kilka wytypowanych przeze mnie pozycji (starych i nowych), które uprzyjemnią Wam wieczór, a wierzcie mi, oglądając w samotności o wiele bardziej odczujecie i skupicie się na filmie. I jeszcze jedno, dla mnie dobre kino jest wtedy kiedy jest miłe dla oka, my kobiety też jesteśmy wzrokowcami;) A więc…

„Preety women” – wiem, wiem, wypalam z tym i to na samym początku. Ale wiem też, że wiele z nas nigdy nie widziało tego filmu, a on jest naprawdę uroczy i Julia Roberts uwodzi do samego końca (nie tylko mężczyzn). To jest coś co oglądałam na kasecie video mojego dziadka i jeszcze wielokrotnie wracałam do tego filmu. Przyjemne kino na spokojny wieczór.

„Narzeczony mimo woli” – naprawdę prześmieszna komedia z Sandrą Bullock i przystojnym Ryanem Reynoldsem w rolach głównych. Uwielbiam ten film i za każdym razem bawi mnie do łez. Nie ma tu nudy a jest zabawnie i romantycznie.

„Love, Rosie” – brytyjski humor nigdy mi się nie znudzi. W tym filmie gra przystojny Sam Claflin (nie znacie go? No to musicie go poznać!). W tym filmie jest przedstawiona piękna historia miłosna, zabawne perypetie bohaterów i bardzo życiowe historie. Ten film wciąga od samego początku.

„Szczęście nigdy nie przychodzi samo” – tym razem kino francuskie. A my kobiety lubimy to co francuskie… Francja to smaki, zapachy, elegancja, miłość… A ostatnimi czasy kino francuskie należy do jednych z moich ulubionych. I ten film bardzo mi się podobał. Nie piszę o czym bo wiadomo, o miłości…

„Pamiętnik” – ten film powinnam umieścić na pierwszym miejscu bo jest to najpiękniejszy film o miłości jaki kiedykolwiek widziałam. Kocham Rachel McAdams za tą rolę i uwielbiam jej rude wcielenie. I to chyba dla niej, nie dla Goslinga, tak często wracam do tego filmu. „Pamiętnik” jest naprawdę magiczny. Kto jeszcze go nie widział niech wie, że to kinowe MUST SEE.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Najnowsze komentarze

    Archiwa

    O mnie

    Życie jest proste. Szczęście jest w naszej głowie. Wierzę, że w życiu wszystko zależy od nas samych, to my je kreujemy. Niczego nie szukam, bo mam wszystko. Czasem tylko trochę więcej słońca by się przydało.

    Obecnie moje życie jest przepełnione obowiązkami domowymi i opieką nad dwójką maluchów. I cieszę się, każdą chwilą, którą mogę spędzić w ten sposób. Życie jest piękne w każdym momencie.