Komu w drogę…

Uwielbiam podróżować. Wszędzie gdzie się da, byleby tylko ruszyć tyłek. Czy to na Kanary czy do babci na święta. Byleby tylko zmienić otoczenie na chwilę. Bo ja lubię zmiany, ale tylko te, przeze mnie kontrolowane. Wyjazdy należą do nich częściowo. Częściowo, ponieważ od jakiegoś czasu, moje autorytarne rządy są notorycznie zagłuszane przez Małą Księżną i Małego Księciunia. Już nic nie jest takie jak było. Ale powoli, powolutku nabieram coraz większej kontroli nad wyjazdami. Bo sam pobyt to rybka. Najgorszy jest właśnie rejs! Wszyscy to znamy. Choć wiem, że są takie małe osobniki, które śpią bez zająknięcia jak tylko znajdą się w aucie. My tego szczęścia nie doświadczyliśmy. Jęki, krzyki, dziki płacz, zawodzenie, łzy, szarpanie się z pasami. Stopniowo doświadczamy coraz więcej. Wstajemy o trzeciej nad ranem byleby tylko jechać w czasie ich snu, aby jak najmniej dziatki wymęczyły się podróżą… Ale i tak się obudzą i tak. I będą drzeć się na każdych światłach. I będą się buntować, gdy jazda ich znuży, w ruch pójdzie tablet, książeczki, słodycze, byleby tylko dojechać na miejsce… Ostatnim hitem jest u nas piosenka”Pani” Grzegorza Hyżego, Księciunio zasypia jak tylko go usłyszy. Przywykliśmy. Już nawet nas nie ruszają te zawodzenia. Ba, mniej wydajemy na kawę i napoje energetyczne. Nic tak nie pobudza jak dziatki w aucie 😆

Nasza weekendowa podróż. Ilość przebytych kilometrów: 900. Ilość snu 3h 30 min.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Najnowsze komentarze

    Archiwa

    O mnie

    Życie jest proste. Szczęście jest w naszej głowie. Wierzę, że w życiu wszystko zależy od nas samych, to my je kreujemy. Niczego nie szukam, bo mam wszystko. Czasem tylko trochę więcej słońca by się przydało.

    Obecnie moje życie jest przepełnione obowiązkami domowymi i opieką nad dwójką maluchów. I cieszę się, każdą chwilą, którą mogę spędzić w ten sposób. Życie jest piękne w każdym momencie.