Kiedy nie ma taty w domu… Wycieczka z dziećmi

Z dziećmi to jest tak, że jak nie zęby to katar, jak nie katar to kleszcz, jak nie kleszcz to trzydniówka, jak nie trzydniówka to biegunka… Czyli zawsze coś :). I za nic nie można do tego przywyknąć.

U nas właśnie kończy się kolejny epizod chorobowy, więc umęczona siedzeniem z dziećmi w domu, już z samego rana wybrałam się z nimi na spacer. Minęło dobre pół godziny nim udało mi się ich złapać i przygotować do wyjścia. Już lekko zmęczona zeszłam na dół, niosąc Młodego pod jedną  i rowerek Róży pod drugą pachą, by na dole dowiedzieć się, że nie ma wózka, a to znaczy, że jest w aucie a kluczyki zostały w domu… Zaciskam zęby, w myślach już dzwonię do Marcina (#@&$¥#), wtaczam się z Nikosiem z powrotem na górę, na trzecie piętro, nie ma windy, Róża czeka na dole z rowerkiem. Parę minut później Nikoś już siedzi zapakowany w wózku, Róża na rowerku – jedziemy. Pot ze mnie spływa, a to dopiero początek spaceru.

Czytaj więcej

Nawet Rocky Balboa mnie nie pokona. W babie siła.

Chciałabym się pochwalić, że jestem Supermamą. Właśnie sobie uświadomiłam ten fakt, chodzę dumna jak paw i cały czas powtarzam mężowi jaka jestem super. I okazuje się, że mam więcej supermocy niż niejeden superbohater. Na dowód wszystko tu przedstawię.
Jestem super silna. Podnoszę 8 kg na lewej ręce i 13 kg na prawej jednocześnie! A to wszystko bez chodzenia na siłownie. Jestem szybka niczym błyskawica. Wyobraźcie sobie, że w ciągu 10 minut (tyle mniej więcej trwa odcinek „Strażaka Sama”) ja sprzątam całe mieszkanie: nastawiam pranie, ogarniam zmywarkę, sprzątam kuchnie, ścielę łóżka, w miedzy czasie wypijam kawę, ubieram się i maluję. Jestem Supermamą, bo całuję po stópkach, pupci, pod pachami i znam najgłupsze piosenki świata o żabkach, rybkach, Ojcu Wirgiliuszu…. A gdy taka Supermama ma baterie na wyczerpaniu to wiecie co robi? Pogłaśnia radio na ile może i tańczy, jakby cofnęła się na studia, i była na dyskotece. A to dzieciaki uwielbiają najbardziej. Gdy matka szaleje.

Supermama wie, że dziecko jest zmęczone i chce spać zanim jeszcze dziecko to wie. To prawie jak Chuck Norris, prawda? Supermama przewiduje katar i inne choróbska u dziecka. Moja Supermama na przykład, zawsze mówiła „oczy ci się świecą, będziesz chora”, – tę supermoc musiałam odziedziczyć po niej. Supermama ma też superinstynkt, którego niestety nie ma Supertata. Budzimy się w nocy, bo coś nie daje nam spać, zaglądamy do pokoju dziecka, no tak, odkryte! To niesamowite ile matki mają supermocy. A najlepsze jest to, że w codziennych trudach bycia Super, mamy jeszcze czas na zakupy (co z tego, że przez internet), plotki przez telefon, przytulańce z supermężem, pieczenie superwypieków.
Chyba się nie doceniamy drogie Mamy. Dopóki nie miałam dzieci, życie wydawało się do ogarnięcia. Przy dwójce dzieciaków nie mam dla mnie rzeczy niemożliwych.

Najnowsze komentarze

    Archiwa

    O mnie

    Życie jest proste. Szczęście jest w naszej głowie. Wierzę, że w życiu wszystko zależy od nas samych, to my je kreujemy. Niczego nie szukam, bo mam wszystko. Czasem tylko trochę więcej słońca by się przydało.

    Obecnie moje życie jest przepełnione obowiązkami domowymi i opieką nad dwójką maluchów. I cieszę się, każdą chwilą, którą mogę spędzić w ten sposób. Życie jest piękne w każdym momencie.